Szwajcaria - cz. 2: szwajcarskie ABC

Szwajcaria - cz. 2: szwajcarskie ABC

Szwajcaria. Małe górskie państwo w sercu Europy położone u podnóża majestatycznych Alp. Z niesamowitą przyrodą, wysokimi górami, zielonymi lasami i krystalicznie czystymi jeziorami. To też jeden z najbardziej rozwiniętych i najbogatszych krajów na świecie, którego mieszkańcy płynnie przestawiają się między kilkoma językami. Słynie z bycia politycznie neutralnym, chlubiąc się tym, że nie uczestniczyło w żadnej wojnie przez ostatnie dwieście lat. Dom Le Corbusiera, kraina czekolady i serów, niezawodnie kursujących pociągów, czystych i schludnych miast oraz zegarów, które uznawane są za numer jeden.

Szwajcaria jest też jednym z najdroższych państw na świecie, dlatego bardzo długo nie była na mojej liście miejsc, które rozważałam odwiedzić. Pierwszy raz przyleciałam tu przypadkowo, bo wracając z wakacji, wykorzystałam fakt, że mieliśmy przesiadkę w Zurychu. Potem zaczęłam rozważać przyjechanie tu samochodem z namiotem na dachu i podróżowanie w ten sposób, bo wydaje mi się, że to wspaniały pomysł na urlop — wciąż jednak na liście marzeń do zrealizowania. Tymczasem skorzystałam z okazji i zaproszenia do zatrzymania się w Lozannie oraz spędzenia kilku dni w tej okolicy.

Kiedy jechać?

Szwajcaria jest dobrym kierunkiem przez cały rok, ale warto zastanowić się, co macie ochotę robić. Wiosną jest tu nieco taniej niż latem i spotkacie mniej turystów. Temperatury powinny być już dobre, szczególnie do zwiedzania miast, ale musicie liczyć się z tym, że niektóre szlaki górskie mogą być jeszcze zamknięte. Lato to nie bez powodu szczyt sezonu — to najlepszy moment na piesze wędrówki. W dolinach może być gorąco, ale na szlakach górskich będzie przyjemnie. Jesienią znów jest mniej ludzi, a kolory zapierają dech w piersiach. Możecie też załapać się na winobranie. Od listopada jednak góry zaczynają się zamykać. Zima z kolei to raj dla narciarzy i osób szukających świątecznej atmosfery. Ceny mogą być jednak zaporowe, szczególnie w kurortach narciarskich.

Co warto wiedzieć przed wyjazdem?

Szwajcaria jest łatwa w obsłudze, ale droga. Dlatego im lepiej się przygotujecie do wyjazdu, tym łatwiej będzie Wam kontrolować budżet. Co warto wiedzieć:

  • Szwajcaria jest poza Unią Europejską, dlatego nie będziecie mieć tu pakietów internetowych, z których można korzystać, podróżując po krajach członkowskich. Warto wykupić sobie internet — ja korzystam z eSIM od Airlo (możecie skorzystać z mojego kodu, żeby dostać zniżkę: ANNA96500).

  • Żeby wjechać do Szwajcarii, wystarczy mieć dowód osobisty, bo kraj też należy do strefy Schengen.

  • Szwajcaria oferuje turystom tak zwany Swiss-Pass, czyli kartę, która w zależności od wybranej opcji albo pokrywa koszt podróży transportem na terenie kraju i zapewnia darmowe wstępy do wielu muzeów i innych miejsc albo daje znaczące zniżki. Bardzo polecam policzyć sobie, ile kosztowałyby Was bilety kupowane osobno i sprawdzić, czy nie opłaca Wam się jednak zainwestować w tego typu rozwiązanie. Poza zniżkami Swiss-Pass daje dużo swobody i pozwala nie martwić się o ewentualnie nieprzewidziane koszta czy zmiany planów.

  • System biletów na transport w Szwajcarii jest dość prosty, bo bilety są zcentralizowane. To znaczy, że jeśli kupimy bilet na pociągi z miejsca A do miejsca B, a między nimi musimy skorzystać z metra, jest to uwzględnione w tym jednym bilecie.

  • Pociągi to chyba najlepszy środek transportu w Szwajcarii. Ściągnijcie sobie aplikację SBB Mobile – będziecie tam mieć rozkład jazdy i bilety kolejowe. Na dodatek jest taka opcja, żeby włączyć aplikację w punkcie, w którym zaczynamy podróż, i wyłączyć w docelowym miejscu. Aplikacja naliczy nam wtedy sam najniższy koszt przejazdu — trzeba tylko pamiętać, żeby zaznaczyć, że dojechaliśmy.

  • Jeśli jednak decydujecie się na podróż samochodem i będziecie jeździć autostradami, pamiętajcie, żeby koniecznie kupić naklejkę vignette, jeśli będziecie jeździć autostradami i że w górach PostAuto (żółte autobusy poczty szwajcarskiej) mają pierwszeństwo przejazdu.

  • Warto poszukać też różnych innych opcji na zniżki – w pierwszą sobotę miesiąca wejście do niektórych muzeów jest darmowe. W hotelach za to warto dopytać, czy w ramach pobytu nie oferują darmowego dostępu do rowerów lub karty miejskiej (tzw. transport card), w ramach której można przemieszczać się za darmo po miejscowości, w której się zatrzymujecie.

  • Dobrze jest mieć ze sobą trochę franków szwajcarskich (CHF), bo chociaż w większości miejsc można płacić kartą, zdarza się, że przydaje się gotówka. Ja trochę w to nie wierzyłam i dwa razy się na to nacięłam, ale miałam szczęście trafić na osoby, które wzięły ode mnie w zamian euro, które akurat miałam przy sobie.

  • Gniazdka różnią się od tych, jakie znamy z Polski, ale nasze wtyczki z nimi działają.

  • Zawsze polecam mieć przy sobie ubezpieczenie, a jeśli wybieracie się w góry, upewnijcie się, że obejmuje ratownictwo górskie i helikopter. Pamiętajcie też, że nie obowiązuje tu karta EKUZ, bo Szwajcaria leży poza Unią.

  • Woda z kranu jest doskonałej jakości – wszędzie pitna, często prosto ze źródła górskiego. Spakujcie więc swoją butelkę.

  • Restauracje mają przerwę między lunchem a kolacją, więc jeśli planujecie jeść na mieście, warto planować posiłki tak, żeby się dobrze wstrzelić.


Co przywieźć ze Szwajcarii?

Pamiątki ze Szwajcarii mogą być pyszne albo przydatne! Tu moja selekcja:

  • czekolady, bo kto ich nie lubi. Można wybrać te tańsze albo te bardziej luksusowe, mniej znane lub bardziej — na pewno znajdziecie coś dla siebie i bliskich.

  • Sery — Gruyère, Emmental, Appenzeller — to szwajcarskie klasyki. Sięgnijcie po nie w supermarkecie, jeśli zależy Wam na dobrej cenie.

  • Produkty Ovomaltine są trudnodostępne poza Szwajcarią, a to lokalny klasyk — proszek do mleka, krem do smarowania czy batoniki są kultowe.

  • Müsli w szwajcarskich opakowaniach, bo w końcu stąd pochodzi!

  • Zegarki, na przykład Swatch, Mondaine czy Tissot — przystępne cenowo i ładne.

  • Scyzoryki i noże Victorinox — zostaną z Wami na lata.

  • Kosmetyki Weleda, Soglio lub Just dla fanek i fanów beauty.

  • Sportowe ubrania i akcesoria – buty z On, odzież od Mammut lub X-Bionic albo sportowe okulary od Viu.

  • Vinyle z muzyką lokalnych bandów.

Jedzenie w Szwajcarii:

Szwajcarska kuchnia jest prosta, syta i oparta na składnikach najwyższej jakości. Wszędzie znajdziecie tu dużo produktów mlecznych, ale proponowane dania będą różniły się w zależności od regionu, który odwiedzacie — na zachodzie czuć wpływy francuskie, na południu włoskie, a w centrum i na wschodzie dominuje ciężka, alpejska kuchnia pasterzy i górali, która miała być kaloryczna i rozgrzewająca, żeby wspierać życie w surowym, górskim klimacie.

  • Pieczywo: zopf – pleciony chleb maślany, gipfeli – szwajcarski croissant, bürli – chrupiące bułki z kantonów St. Gallen i Appenzell.

  • Birchermüsli – oryginalne szwajcarskie müsli z namoczonego owsa, tartego jabłka, orzechów i jogurtu lub śmietany.

  • Maluns – tarte ziemniaki smażone w mące na maśle, podawane z serem Appenzeller i musem jabłkowym.

  • Fondue – roztopiony ser (Gruyère + Emmentaler) w garnku, do którego macza się kawałki chleba na długich widelcach.

  • Raclette – ser topiony przy ogniu lub na specjalnym urządzeniu, zeskrobywany na talerz z ziemniakami, korniszonami i cebulką.

  • Rösti – podobne do naszych placków ziemniaczanych. Narodowe danie Szwajcarii! Jedzony na śniadanie, lunch lub kolację – sam lub z jajkiem sadzonym, boczkiem czy serem.

  • Älplermagronen – makaron z ziemniakami, serem i cebulą, podawany z… musem jabłkowym.

  • Zürcher Geschnetzeltes – cienkie paski cielęciny w kremowym sosie śmietanowym z pieczarkami i białym winem. Podawane z rösti. Danie z Zurychu, absolutny klasyk.

  • Bündnerfleisch – cienko krojona suszona wołowina z Gryzoni, podawana jako przystawka z chlebem i masłem. Intensywna i aromatyczna.

  • Cervelat – miękka kiełbasa grillowana lub gotowana.

  • Filet z okonia (Eglifilets) – świeża ryba z jezior szwajcarskich, smażona w maśle. Podawana w restauracjach nad jeziorami.

  • Felchen – ryba z alpejskich jezior, bardzo ceniona, często podawana po prostu z masłem i cytryną.

  • Rivella – kultowy napój z serwatki.

  • Apfelschorle – sok jabłkowy z wodą gazowaną.

Co poczytać i posłuchać?

📚 [Opowiadania] Ostatni akt łaski to tom opowiadań Adelheid Duvane – szwajcarskiej pisarki, którą coraz częściej wymienia się wśród klasyków, obok Roberta Walsera, Friedricha Dürrenmatta czy Maksa Frischa. Książka składa się z bardzo krótkich, przejmujących tekstów napisanych w poetycki sposób. Są mroczne, sarkastyczne i zaskakujące. Mówią o osobach ze skazą, o ich cierpieniu, dziwnościach.

🎧 [Podcast] Dział Zagraniczny. Papier ważniejszy niż człowiek, 20.12.2022 - Szwajcaria zapełnia wakaty w niepopularnych zawodach setkami tysięcy imigrantów. Równocześnie utrzymuje ich w uregulowanej nielegalności: ich bezpieczeństwo zależy od tego, jak skutecznie są w stanie zacierać po sobie ślady*.

🎧 [Podcast] Dział Zagraniczny. Czy Szwajcarów przestanie być stać na narty, 5.02.2026 - W szwajcarskich Alpach ubywa hoteli trzygwiazdkowych i niższych, a przybywa tych wyższej klasy, zwłaszcza najdroższych. Czy to, że kurorty stawiają na coraz bogatszych i głównie zagranicznych turystów, sprawi, że zwykłych szwajcarskich rodzin nie będzie stać na ferie w ojczyźnie?*.

🎧 [Podcast] Emigranci. Szwajcaria, gość: Zygmunt Borawski, 24.10.2024 - Rozmowa o życiu w Szwajcarii.

🎥 [Film] Młodość, reż. Paolo Sorrentino, 2015 – film włoskiego reżysera, którego akcja rozgrywa się w luksusowym szwajcarskim sanatorium u podnóża Alp. Fabuła koncentruje się wokół dwójki przyjaciół – emerytowanych dyrygenta i reżysera, którzy spędzają czas na kuracji, konfrontując się z przemijaniem, wspomnieniami, blaskami starości oraz relacjami z dorosłymi dziećmi

🎥 [Film] Przebudzenie Mottiego Wolkenbrucha, reż. Michael Steiner, 2018 – szwajcarski kandydat do Oscara, romantyczny film opowiadający o Mottim, który ma poślubić miłą ortodoksyjną Żydówkę, ale zakochuje się w koleżance z klasy, której jego matka nigdy nie zaakceptuje. Film jest dostępny na Netflixie.

* Opis odcinków Działu Zagranicznego wzięłam z materiałów dostępnych na ich stronie.

***

Post ten ukazał się w ramach serii o Szwajcarii, w ramach którego możecie też przeczytać o:

  • Zurichu

  • Genewie (premiera 15.06.2026)

  • Lausanne i okolicach (premiera: 22.06.2026)

  • Zermatt (premiera: 29.06.2026)