Finlandia - cz. 2: Helsinki

Finlandia - cz. 2: Helsinki

Helsinki. Największe miasto i stolica Finlandii, która słynie z nowoczesnej architektury, wysokiego standardu życia, porządku i dbałości o środowisko. Położona w Zatoce Fińskiej rozciąga się też na kilkuset jej wysepkach, pomiędzy którymi można pływać promem niezależnie od pory roku. Znajdziecie tam przyjemne kawiarnie, ciekawe muzea i dużo zieleni lub piękny, zimowy miejski krajobraz z zamarzniętym morzem.

To idealny kierunek na weekendowy wypad szczególnie, kiedy dni są już trochę dłuższe albo myślicie o zimie w mieście. Pociągiem z lotniska dostaniecie się do centrum w mniej niż pół godziny, a tam czekają na Was miejskie przyjemności dostępne w większości pieszo. To jedna z tych stolic, w których można się nacieszyć przyjemnym, miejskim życiem, które jednak nie przytłacza.

Hotel

Szukając noclegu wybieraliśmy między dwoma miejscami do spania w Helsinkach ostatecznie decydując się na hotel Hobo, który znajduje się w super lokalizacji, ma fajny, nowoczesny klimat, całkiem nieźle wyposażoną siłownię, miłą wspólną przestrzeń do siedzenia, bar, restaurację i bardzo smaczne śniadania, w ramach których można spróbować między innymi lokalnych smakołyków. Jedyny jego minus z naszej perspektywy to brak dostępu do kawy/herbaty, którą jednak można zamówić w barze za dodatkową opłatą albo na którą można wyjść do jednej z wielu pobliskich kawiarni.

👩🏻‍💻 Hobo Helsinki

🗺 Kluuvikatu 4

$Za dwie noce ze śniadaniami zapłaciliśmy €253; za niewielką dopłatą (€10 za dobę) mogliśmy też wybrać większy pokój, na co się jednak nie zdecydowaliśmy, bo ten podstawowy był wystarczający na nasze potrzeby.

Rozważaliśmy też zatrzymanie się w bardzo podobnej lokalizacji, w jednym z dwóch miejsc od Bob W Helsinki - Kaarti lub Ullanlinna, który ma jednak mniej hotelową formułę, bo bardziej przypomina wynajem apartamentów. To może być za to fajniejsze rozwiązanie, jeśli na przykład podróżujecie z dziećmi albo w większym gronie.

Jak spędzić czas w Helsinkach?

W Helsinkach można łatwo zrobić sobie przyjemny miks spacerów, sportu, zakupów, dizajnu i architektury, uzupełniony lokalnym jedzeniem i relaksem w fińskim stylu. Zostawiam Wam moją propozycję na dwa takie dni chociaż polecam pojechać tam na przynajmniej trzy - sama chętniej zostałabym tam dłużej.

W zależności od Waszych planów, możecie być zainteresowani wykupieniem biletów na dłuższy okres na transport albo karty miejskiej, która upoważnia do różnych wstępów i atrakcji. My nie korzystaliśmy z żadnej z tych dwóch opcji

Pierwszy pomysł na dzień w Helsinkach:

  1. Zjedz śniadanie w hotelu lub jednej z pobliskich kawiarni.

  2. Powłócz się po centrum miasta i naciesz się jego architekturą.

  3. Złap coś małego na lunch w Starej Hali Targowej.

  4. Spędź trochę czasu na zakupach - zajrzyj do sklepów lokalnych marek takich jak Marimekko, Moomin czy Artek i przejdź się dzielnicą designu.

  5. Wybierz się do muzeum Architektury i Dizajnu albo pójdź na lodowisko.

  6. Zjedz kolację w Konstan Möljä - miejscu z fińskim bufetem, gdzie możesz spróbować różnych lokalnych dań.

Centrum Helsinek jest bardzo przyjemne do spacerowania - traficie tam na piękną architekturę, morze i parki. Możecie dać się zgubić i iść na czuja albo przejść klasyczną trasę od Placu Senackiego znajdującego się w sercu miasta, przez katedrę helsińską, wzdłuż morza do prawosławnej cerkwi Uspenski, a potem wrócić trochę w stronę parku Esplanadi po drodze zatrzymując się w miejscach, które Was jakoś wołają. Jeśli macie siłę na więcej, możecie kontynuować wychodząc zachodnim końcem Esplanadi w stronę ulicy Mannerheimintie i kierując się na plac Narinkka dotrzecie do Kaplicy Ciszy Kamppi.

Po drodze przy samym parku Esplanadi od strony morza, znajdziecie Starą Halę Targową. W tym tradycyjnym, XIX-wiecznym miejscu znajdują się sklepiki i stragany oferujące wyjątkowe fińskie specjały. To dobry adres, żeby zatrzymać się na lunch i rozejrzeć za pamiątkami w postaci lokalnych przekąsek. Możecie tam też zjeść chociażby różne potrawy z mięsa renifera, albo jak my - pyszne kanapeczki z krewetkami, łososiem czy anchois oraz lohikeitto - moją ukochaną kremową zupę z łososiem, ziemniakami, marchewką, porem i koperkiem, która jest świetnym zimowym rozgrzewaczem.

👩🏻‍💻 vanhakauppahalli.fi

🗺️ Eteläranta

⏰ Czynna od pon do sob od 8 do 18, w nd od 10 do 17.

Okolice Esplanadi to jedno z tych miejsc w mieście, w którym poza parkiem i kawiarniami znajdziecie dużo sklepów w tym tych fińskich marek. Jeśli myślicie o zakupach albo macie ochotę chociażby na pooglądanie ładnych rzeczy, to jest to miejsce, gdzie macie je wszystkie blisko siebie. W moim top trzy znajdują się:

  • Marimekko z pięknymi ubraniami, dodatkami i rzeczami do domu, w którego niektórych butikach sprzedają też używane rzeczy ze swojego brandu w bardzo przystępnych cenach;

  • Moomin Shop, bo umówmy się, kto nie kocha Muminków!? A ich flagowy sklep ma do tego niesamowitą witrynę, która jest warta obejrzenia sama w sobie;

  • Iittala - z lokalną ceramiką (też muminkową, jeśli tych Wam mało), szkłem i rzeczami do domu.

Jeśli to Was nie usatysfakcjonuje i interesuje Was więcej lokalnych marek, zajrzyjcie do mojego poprzedniego posta.

Jeśli wciąż macie siłę na spacerowanie - przejdźcie się dzielnicą designu, w której znajdziecie dużo miejsc związanych ze wzornictwem, sztuką i kulturą. Mówi się, że to centrum fińskiej kreatywności. Traficie tam na kolejne sklepy z designem, butiki, galerie, restauracje, kawiarne i pracownie projektantów, ale też muzea, spośród których jedno chciałabym Wam polecić.

Po spacerze z zakupami i lunchu mam dla Was dwie propozycje - zajrzenie do Muzeum Designu i Architektury albo wybranie się na lodowisko.

W ADMuseo do końca września 2026 roku jest świetna tymczasowa wystawa Escape to Moominvalley stworzona w ramach obchodów osiemdziesięciolecia muminkowych historii. Jej autorzy analizują motyw przestrzeni w życiu Tove Jansson i jej książkach oraz zastanawiają się, co tak ważne w Muminkach szukanie schronienia, domu i bezpieczeństwa znaczy dla nas dzisiaj. Zadają pytania o to, jak poruszane w opowieściach Jansson tematy domu i bezdomności, samotności i wspólnoty, bezpieczeństwa i niepewności rezonują ze współczenością.

👩🏻‍💻 admuseo.fi

🗺️ Korkeavuorenkatu 23

⏰ Otwarte we wt od 11 do 20, od śr do nd do 18, a w pon zamknięte.

💲Bilet normalny kosztuje €​22, dla seniorów, bezrobotnych i osób niepełnosprawnych - €14, dla osób między 19 a 29 rokiem życia - €​6, młodszych €​3. Wejście z kartą muzealną jest darmowe.

Jeśli akurat nie ma żadnej interesującej Was wystawy w tym Muzeum, może będziecie chcieli się zamiast tego poruszać i pojeździć na łyżwach. Zimą w Helsinkach otwierają się sezonowe lodowiska miejskie też w samym centrum miasta. To przyjemne i zabawne doświadczenie niezależnie od tego, czy potraficie jeździć, czy to Wasz pierwszy raz. Jedna z tego typu publicznych ślizgawek znajduje się przy samym ADMuseo i jest w pięknej, filmowej wręcz zimowo-miejskiej scenerii.

👩🏻‍💻 liikunta.hel.fi

🗺️ Merimiehenkatu 2

⏰ Otwarte w sezonie od pon do nd od 8:30 do 16 i od 16 do 17:30.

💲Wejście na lodowisko jest darmowe, ale nie ma tam wypożyczalni łyżew - zapytajcie o nie w swoim hotelu.

Po tak długim dniu warto zjeść porządną kolację. Polecam Wam wybrać się do restauracji, która od ponad czterdziestu lat serwuje fiński bufet - dzięki temu będziecie mogli spróbować różnych tradycyjnych potraw bliskich tym domowym. Menu zmienia się codziennie, ale jestem pewna, że traficie na pyszne zupy, różne ryby, mięso renifera oraz inne lokalne produkty i przysmaki.

👩🏻‍💻 konstanmolja.fi

🗺️ Hietalahdenkatu 14

⏰ Otwarte od wt do czw od 11 do 14:30 i od 17 do 22, a w pt i sob od 11 do 14:30 i od 16 do 23.

💡 To popularne miejsce, więc może być trudno wejść tam bez rezerwacji, którą jednak łatwo zrobić online.

💲 Posiłek kosztuje €38 od osoby, ale napoje i desery są dodatkowo płatne.

Drugi pomysł na dzień w Helsinkach:

  1. Po wczesnym śniadaniu odwiedź bibliotekę Oodi, albo zacznij trasę nawet kawałek dalej, od kościoła Temppeliaukio.

  2. Potem przejdź do pobliskiego Muzeum Ateneum z kolekcją narodowej fińskiej sztuki.

  3. Popłyń na kawę i spacer do fortu Suomenlinna.

  4. Spędź relaksujące popołudnie w saunie.

  5. Zjedz kolację w jednej z restauracji z nowoczesną fińską kuchnią, na przykład w Kuurna lub Natura.

Dzień zacznijcie rano, jeśli chcecie zmieścić w nim wszystkie proponowane przeze mnie rzeczy. Najpierw pójdźcie do kościoła Temppeliaukio albo jeśli uznacie, że to za dużo, pomińcie ten punkt kierując się prosto do biblioteki Oodi.

Dziwne? Może, jeśli myślicie, że to zwyczajne miejsce. To jednak jedno z tych które zrobiło na mnie w Helsinkach największe wrażenie, bo nie jest to taka biblioteka, jaką sobie zwykle wyobrażamy. To ogromna, wielofunkcyjna i wspaniale zaprojektowana przestrzeń użytku publicznego, w której każdy może nie tylko wypożyczyć i czytać książki czy audiobooki, ale też robić mnóstwo innych rzeczy - wynająć instrumenty muzyczne albo maszynę do szycia, umówić się z kimś na grę w szachy, planszówki albo na PlayStation (serio!), skorzystać z różnego rodzaju przestrzeni - mniejszych lub większych na spotkanie czy warsztat, zarezerwować sobie czas w labach w tym tych, gdzie można potestować wydruki 3D, maszyny do cięcia laserowego i inne sprzęty. Do tego dostępne są też studia nagrań audio i video oraz komputery z oprogramowaniem graficznym, a gdyby tego było mało, odbywają się tam też wszelkiego rodzaju warsztaty i wydarzenia kulturalne, bo w budynku znajduje się też kino, sala koncertowa i restauracje. Wrażenie robi też sama przestrzeń, która jest przyjazna i sprzyja kreatywnym działaniom czy uczeniu się. Można tam siedzieć lub leżeć w różnych miejscach - nie tylko przy stole, ale też na fotelach, dywanach, pufach i specjalnie zaprojektowanych po to schodach. Całość jest z przyjemnych materiałów i dostępem do naturalnego światła. Na dachu znajduje się też taras, a z całego budynku rozpościerają się ładne widoki na miasto. Jak dla mnie, brzmi to jak marzenie, tyle, że… widziałam na własne oczy, że zrealizowane i polecam Wam to też zobaczyć.

👩🏻‍💻 oodihelsinki.fi

🗺️ Töölönlahdenkatu 4

⏰ Czynne w tygodniu od 8 do 21, a w weekendy od 10 do 20.

Z biblioteki przejdźcie do Muzeum Ateneum, które byłoby tym, jakie wybrałabym, gdybym chciała odwiedzić tylko jedno z helsińskich muzeów. To tu właśnie znajdziecie narodową fińską sztukę i przekrój prac lokalnych artystów, bo to największe i najstarsze muzeum sztuki w Finlandii – posiada kolekcję blisko trzydziestu tysięcy prac malarstwa i rzeźby oraz bogatą kolekcję rysunków, akwareli i szkiców. Wystawy nie są jednak ogromne i przytłaczające, warto poświęcić na nie godzinę lub dwie w zależności od Waszego tempa.

👩🏻‍💻 ateneum.fi

🗺️ Kaivokatu 2

⏰ Otwarte od 10 we wszystkie dni poza poniedziałkami, kiedy jest nieczynne. We wt do 18, w śr i czw do 20, w pt do 18, a w weekendy do 17.

💲Bilet normalny na miejscu kosztuje €23, ale kupiony online - €21. Bilet zniżkowy kosztuje €13, a wstęp do osiemnastego roku życia jest darmowy.

W Ateneum możecie złapać coś do zjedzenia, jeśli zgłodnieliście - mają tam całkiem przyjemne bistro, gdzie od 11 do 14 serwują lunche w dobrej cenie. Można tam też usiąść na kawę.

💲Lunchowe menu bufetowe kosztuje €15.70, zupa i sałatka - €12.10, danie tygodnia €15.90, a kawa lub herbata - wyjątkowo tanio jak na Finlandię - €1 .

Jeśli jednak nie potrzebujecie przerwy, ruszcie w stronę promu, który zabierze Was do fortu Suomenlinna. To zwyczajny transport miejski, a jednocześnie okazja, żeby pobyć przez kwadrans na wodzie.

🗺️ Kauppatori

💡 Rozkład jazdy

💲 Potrzebujecie bilet AB; normalny kosztuje €3.30 w jedną stronę lub €10.60 dobowy.

Suomenlinna to położona na kilku wyspach twierdza, wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Zakładam, że to nie lada gratka dla fanów militariów i obronności, ale dla tych, których jak mnie, mało to kręci, to też po prostu zaskakująco przyjemne miejsce na spacer z ładnymi widokami. Na terenie Suomenlinny znajdują się muzea, których jednak nie odwiedziliśmy, więc ciężko mi powiedzieć, czy warto - musicie sprawdzić na własną rękę. Oprócz tego, otaczających krajobrazów i ciekawej architektury, znajdziecie tam kawiarnie, gdzie można chwilę odetchnąć po spacerze. Całość na miejscu zajęła nam ze dwie godziny.

Po tak intensywnej pierwszej części dnia nie ma lepszego pomysłu niż czilowe popołudnie w saunie. Tych macie w Helsinkach mnóstwo - niewykluczone, że jest nawet w Waszym hotelu. Mi nie zależało na tym jednak, żeby w naszym była jakaś, bo wiedziałam, że chciałabym pójść do takiej, która jest przy morzu. Tak padło na Loyly. Zdaje się, że to dość turystyczne miejsce i głównie byli tam obcokrajowcy, co oznacza mniej więcej tyle, że jeśli jesteście doświadczeni w saunowaniu, możecie być nieco rozczarowani temperaturami (chyba, że weźmiecie sprawę w swoje ręce i podgrzejecie atmosferę). Sama przestrzeń jest jednak bardzo ładna i widoki na miasto i zamarznięte morze zdecydowanie warte tego wyboru. Jest też dostępna opcja dla odważnych, którzy chcą zanużyć się w lodowatej wodzie - warto mieć wtedy swoje buty do wchodzenia do wody.

👩🏻‍💻 loylyhelsinki.fi

🗺️ Hernesaarenranta 4

⏰ Otwarte od pon do czw od 11 do 23, w pt i sob do północy, w nd do 22.

💲Dwugodzinne wejście kosztuje €27 od osoby.

💡 Warto zrobić wcześniejszą rezerwację.

Po saunie, kiedy jest się wygrzanym, wieczorny zimowy spacer sprawia więcej przyjemności - nie czuje się wtedy zimna. Warto więc sprawdzić, jak daleko pieszo jest się od miejsca kolacji i z tego skorzystać. Z Loyly Helsinki do restauracji Natura, którą Wam polecam, można przejść spokojnym krokiem w niecałe pół godziny.

Na drugą kolację polecam Wam również miejsce z fińską kuchnią, ale tym razem współczesną. Ich karta opiera się na lokalnych składnikach i nordyckich smakach, stawia na sezonowość i zmienia się w zależności od pór roku i dostępności składników. My zdecydowaliśmy się tam na ich pełne menu degustacyjne (tak zwane All Out!), dzięki któremu mogliśmy spróbować wszystkich serwowanych tego dnia dań. Wśród nich było między innymi przepyszne pieczywo, moja ulubiona zupa dyniowa z serem pleśniowym i żurawiną, biała ryba z chili, jajkiem, czerwoną pomarańczą i kawowym posmakiem, mus z kurzej wątróbki, ragu z bażanta z ziemniakami i czerwoną borówką, mus z kalafiora z migdałami, przepyszna tarta marchewkowa z balsamico i chrzanem, pstrąg z konserwowymi kurkami i krewetkami, gulasz z dziczyzny z kwaśną śmietaną, sery ze zdekonstruowanym jabłkowym ciasteczkiem, krem jogurtowy z granolą i cytryną, mus czekoladowy na ciepło oraz pralinki. Restauracja Natura nas zachwyciła - jedzeniem, atmosferą i serwisem. Życzymy im z całego serca gwiazdki, a sobie i Wam, żebyśmy tam zjedli zanim ją dostaną i z tego tytułu bardzo podrożeją.

👩🏻‍💻 restaurantnatura.com

🗺️ Iso Roobertinkatu 11

⏰ Czynne od śr do nd od 17 do północy.

💲Ceny menu degustacyjnego zależą od jego wielkości, są trzy opcje - najmniejsza za €49, średnia za €69 i największa za €89. Do tego w ofercie jest wine pairing za odpowiednio €45, €55 lub €85. Można też wziąć pairing napojów bezalkoholowych za €30, €40 lub €50. Gdyby tego było mało, dostępna jest też opcja à la carte.

💡 Warto zarezerwować stolik, można zrobić to przez ich stronę internetową.

💡💡 Małe i średnie menu degustacyjne dostępne są w opcji wegetariańskiej, a małe także w opcji wegańskiej.

💡💡💡 Moim drugim wyborem była restauracja Kuurna, której tym razem nie udało nam się odwiedzić, ale chętnie zrobimy to przy okazji następnej wizyty w Helsinkach.

Czego nie zrobiłam, ale po co jeszcze kiedyś wrócę? Chciałabym:

Podsumowanie

Mam wrażenie, że Helsinki to jeszcze niezbyt popularny kierunek, który jednak ma potencjał na stanie się drugą Kopenhagą, gdzie można doświadczyć bardzo przyjemnego codziennego stylu życia i lokalnych rytuałów, popularnych tu sportów, zobaczyć ciekawą sztukę, zjeść pyszne rzeczy, zrobić zakupy i znaleźć dużo inspiracji. To świetne miasto do nacieszenia się takimi przyjemnościami jak spacer po parku, jazda na łyżwach czy biegówki, siedzenie z książką w imponująco zaprojektowanej bibliotece czy muzealnej kawiarni, skorzystanie z publicznej sauny i morsowania. Jednocześnie to, że Helsinki nie są jeszcze tak trendy jak stolica Danii, działa zdecydowanie na ich korzyść i mam nadzieję, że jeszcze długo będzie można korzystać z ich spokoju. Sama chętnie do nich wrócę, bo zdecydowanie czuję niedosyt.


***

Podawane przeze mnie ceny proszę traktować jako orientacyjne i upewnić się na własną rękę, czy się nie zmieniły (cena hotelu chociażby może być inna w sezonie i poza nim).

Post ten ukazał się w ramach serii o Finlandii, w ramach którego możecie też przeczytać o: