Finlandia - cz. 1: Wstęp

Finlandia - cz. 1: Wstęp

Finlandia. Jedno z najbezpieczniejszych i najlepiej zorganizowanych państw świata, słynące z wysokiej jakości edukacji i życia. Z pięknymi, rozległymi lasami, mnóstwem jezior oraz surową, dziką przyrodą. Zimą spowija je śnieżna biel i zorza polarna, latem za to słońce niemal nie zachodzi, nadając dniom miękką, nieskończoną jasność. To kraj spokoju i harmonii z naturą oraz dom świętego Mikołaja.

Jeśli jak nam marzy Wam się zimowa przerwa w białej aurze, Finlandia jest kierunkiem, który możecie chcieć rozważyć. Warto wtedy odwiedzić Laponię między grudniem a lutym, kiedy śnieg jest w zasadzie pewny, a być może będziecie mieć też szczęście zobaczyć zorzę. My do tego dołożyliśmy wizytę w Helsinkach, bo lubimy miasta i tak spędziliśmy cały zimowy tydzień w tym pięknym kraju. Pamiętajcie jednak, że Finlandia to też super kierunek na letnie wakacje, kiedy dzień trwa w nieskończoność, odbywa się tu wiele festiwali, a natura oferuje mnóstwo rozrywek na świeżym powietrzu. W mojej serii skupię się jednak na naszym zimowym doświadczeniu.


Jak się spakować?

Wyjeżdżając wiedzieliśmy, że musimy być gotowi na miejskie doświadczenia Helsinek przy około -5st. C i te outdorowe w Laponii, gdzie temperatury mogą sięgać nawet do -20st. C. Podstawą było więc upewnienie się, że będzie nam wystarczająco ciepło.

Postawiliśmy na ubieranie się “na cebulkę” i warstwy, którymi można manipulować w zależności od potrzeb. Spakowaliśmy:

  • termiczną bazę z materiałów, w których się nie poci zbyt bardzo. Unikajcie bawełny, która nie sprawdza się w minusowych temperaturach, zamiast niej wybierzcie wełnę i merino znane ze swoich magicznych właściwości (wchłania pot, szybko schnie, zapobiega nieprzyjemnym zapachom, naturalnie izoluje i “oddycha”);

  • podwójne skarpety w tym te wełniane;

  • tak zwaną “środkową” warstwę - z synetycznych materiałów takich jak wiskoza albo poliester, żeby zatrzymać ciepło;

  • wierzchnią warstwę, która nie przemaka i chroni przed wiatrem, deszczem oraz śniegiem - u mnie sprawdziło się zabranie oprócz „głównej” kurtki dodatkowej, małej puchówki, która nie zajmuje prawie miejsca, a była dużo wygodniejsza do uprawiania sportów;

  • porządne zimowe buty - ciepłe i wodoodporne;

  • podwójne rękawice - ja wybrałam te, w których można używać telefonu i takie z jednym palcem na wierzch, które grzeją najlepiej, ale ostatecznie były mi zbędne;

  • czapkę, szal i balaklawę, która okazała się być strzałem w dziesiątkę, bo otula i dogrzewa dużo lepiej niż wszystko inne;

  • wodoodporny plecak do noszenia na co dzień;

  • dres do wygodnego siedzenia w domku/hotelu i ciepłą piżamę.

Jeśli macie różnego rodzaju narciarskie ubrania typu kombinezony czy inne sportowe spodnie na szelkach - to jest to, co możecie chcieć zabrać niezależnie, czy planujecie jeździć na nartach/snowboardzie, czy nie. Jeśli przychodzi Wam za to do głowy zabranie ze sobą jeansów - jest to z kolei marny pomysł.

Warto też wiedzieć, że są miejsca, które wynajmują zimowe ubrania, więc jeśli chcecie lecieć z mniszym bagażem albo zwyczajnie czegoś nie macie - może być taniej wynająć niż kupić. Możecie zrobić to nawet przed przylotem i umówić się na odbiór już na lotnisku.

Dodatkowo zapakowałam nam zestaw ogrzewaczy na ręce, stopy i plecy (ostatecznie nie używałam tych do stóp i je bym pominęła następnym razem) oraz elektryczną suszarkę do butów i rękawic, z którego nie musieliśmy korzystać, ale i tak zabrałabym ją ze sobą przy kolejnej tak zimowej podróży. Wzięliśmy też termosy, żeby mieć zawsze coś ciepłego do picia pod ręką (pamiętajcie, żeby pić, mimo że jest zimno, wciąż można się odwodnić).

W naszych walizkach nie zabrakło też rzeczy do kąpieli, bo chociaż do fińskich saun wchodzi się nago lub w ręczniku, to w tych bardziej turystycznych miejscach przydaje się strój kąpielowy. Niestety nie pomyślałam, żeby wziąć ze sobą buty do wchodzenia do morza, które przydadzą się, jeśli macie odwagę uzupełnić doświadczenie sauny o zanurzenie w lodowatej wodzie.

Zadbałam za to o pielęgnację - emolientowe kremy i oleje zamiast kremów na wodzie oraz jak zwykle, niezależnie od pory roku - krem z filtrem i okulary przeciwsłoneczne, bo chociaż może wydawać się to dziwne, śnieg odbija UV. Do tego dorzuciłam tłustą pomadkę ochronną na usta, odżywczy krem do rąk i balsam, żeby nawilżać skórę po mrozie i saunie.

Na koniec warto wspomnieć o dodatkowych powerbankach i ładowarkach - w zimnie baterie zużywają się jeszcze szybciej niż zwykle, więc dobrze jest mieć coś w zapasie. My wrzuciliśmy też do torby czołówki na wszelki wypadek, gdyby przyszło nam do głowy przemieszczać się gdzieś po ciemku, bo domek, w którym spędzaliśmy sporą część czasu, był otoczony lasem.

Co warto wiedzieć przed wyjazdem?

Finlandia jest dość prosta w obsłudze, raczej nie zaskoczy Was tu wiele rzeczy. Ja jednak jak zawsze zachęcam do poczytania o lokalnych zwyczajach i kulturze przed przyjazdem, a do tego zostawiam Wam kilka tipów, które nam się przydały.

  • Luty i marzec to świetny czas na zimowe doświadczenie - jest dużo taniej niż w grudniu, a w szczególności okolic Świąt Bożego Narodzenia, które są zdecydowanie najdroższe. W późniejszych miesiącach śnieg wciąż tam będzie, Mikołaj też zresztą (można go odwiedzać przez cały rok), dni są dłuższe - kiedy my byliśmy w pierwszych dwóch tygodniach lutego, mieliśmy aż siedem godzin światła, więc ma się więcej czasu na różne aktywności na dworze i dalej ma się szanse na zorzę.

  • Przemieszczanie się - jeśli rozważacie jeżdżenie po kraju, warto sprawdzić różne opcje. Poza wynajmem samochodu, można też skorzystać z krajowych lotów albo dobrze funkcjonującej sieci kolei i autobusów. Im dalej na północ, tym jednak trudniej o publiczny transport.

  • Publiczne sauny są zwykle podzielone na płcie, więc jeśli lecicie w mieszanym towarzystwie i chcecie saunować razem, warto rozważyć wynajęcie na przykład domku z prywatną sauną.

Co warto zrobić przed wyjazdem?

Mam taką teorię, że do im droższych i zimniejszych krajów się podróżuje, tym lepiej należy się przygotować, bo wpadki mogą być znacznie bardziej stresujące i kosztowne, więc warto sobie tego oszczędzić!

  • Zarezerwujcie wcześniej noclegi, nie tylko jeśli marzą Wam się te wyjątkowe - w igloo czy lodowym hotelu, ale też te zwyklejsze za to w przystępnych cenach.

  • Porównajcie różne aktywności, w których chcecie wziąć udział. Ceny podobnych atrakcji są bardzo różne, więc warto je porównać, żeby niepotrzebnie nie przepłacić wybierając przypadkowo. Nie trzeba ich jednak wykupować z dużym wyprzedzeniem, my wszystko rezerwowaliśmy dzień wcześniej.

  • Nie zapomnijcie o ubezpieczeniu podróży - nigdy nie opłaca się na nim oszczędzać! Zastanówcie się, czy potrzebujecie takie, które uwzględnia zimowe sporty, które zwykle są wyłączone z tego podstawowego.

  • Jeśli planujecie się przemieszczać, zabookujcie samochód czy wykupcie potrzebne bilety - na pociągi lub lokalne loty. My wykupiliśmy przelot z Helsinek do Rovaniemi w jedną stronę z Finnair (za €100 od osoby z dodatkowym bagażem podręcznym) i wynajęliśmy samochód z zimowymi oponami, jednym kierowcą i pełnym ubezpieczeniem na pięć dni w Rovaniemi przez Sixt (za €548 i do tego doszedł koszt paliwa - €69).

  • Ściągnicie sobie aplikacje do śledzenia zorzy! My korzystaliśmy z My Aurora Forecast (dostępnej na iOS i na Android).

Jedzenie w Finlandii:

Północne kraje nie słyną ze swojego jedzenia, ale mimo to uważam, że zawsze warto szukać lokalnych smaków. Mi akurat nordycka kuchnia bardzo pasuje - ciepłe zupy, tłuste ryby, słodki chleb, dobre wypieki, czego chcieć więcej? Jak zwykle zebrałam nam i Wam listę produktów oraz dań, które warto mieć na uwadze będąc w Finlandii:

  • Lohikeitto – kremowa zupa z łososia z ziemniakami, marchewką, porem i koperkiem.

  • Hernekeitto – gęsta grochówka zazwyczaj podawana z szynką, tradycyjnie jedzona w czwartki.

  • Karjalanpaisti – gulasz z wieprzowiny i wołowiny, powoli gotowany z warzywami korzeniowymi.

  • Karjalanpiirakka – ciasto żytnie wypełnione owsianką ryżową lub puree ziemniaczanym, podawane z masłem jajecznym (munavoi).

  • Ruisleipä – gęsty, kwaśny chleb żytni, nieodzowny element codziennego życia.

  • Sultsina – cienkie, płaskie chlebki żytnie, często nadziewane owsianką lub masłem.

  • Graavilohi – surowy łosoś peklowany w soli, cienko pokrojony i podawany z sosem musztardowo-koperkowym.

  • Kalakukko – pieczony wiele godzin placek z ciasta żytniego nadziewany rybą (często sielawą lub okoniem) i wieprzowiną.

  • Silakka – śledź bałtycki, często marynowany lub pieczony w sosie śmietanowym.

  • Poronkäristys – smażone mięso renifera z puree ziemniaczanym i borówkami, tradycyjna potrawa z Laponii.

  • Lihapiirakka – głęboko smażone pasztety mięsne często sprzedawane w ulicznych kioskach.

  • Verilettu – naleśniki zrobione z krwi wieprzowej i mąki jęczmiennej, podawane z dżemem z borówki brusznicy.

  • Mämmi – ciemny, słodowy budyń wielkanocny, spożywany ze śmietanką i cukrem.

  • Runebergtorttu - ciastko w kształcie walca, o korzennym smaku z migdałami, dżemem malinowym i lukrem jedzone w styczniu i lutym z okazji dnia narodowego, fińskiego poety Johana Ludviga Runeberga.

  • Laskiaispulla - tradycyjna fińska bułeczka drożdżowa, pieczona z dodatkiem kardamonu, serwowana w okresie karnawału, a szczególnie w tłusty wtorek (Laskiaistiistai) poprzedzający Wielki Post. Coś pomiędzy pączkiem a ptysiem z kremem i dżemem w środku.

  • Pulla – słodkie bułeczki z kardamonem, czasami nadziewane dżemem lub kremem.

  • Mustikkapiirakka – ciasto z leśnymi jagodami, często podawane z sosem waniliowym.

  • Leipäjuusto – łagodny ser podawany na ciepło z dżemem z maliny moroszki.

  • Viili – produkt z fermentowanego mleka podobny do jogurtu, ale o innej, ciągnącej się konsystencji.

  • Piimä – tradycyjna fińska maślanka, lekko kwaśna i gęsta.

  • Sima – lekko sfermentowany miód pitny o smaku cytrynowym, pity podczas Vappu (1 maja).

  • Salmiakki – słony lukrecjowy przysmak uwielbiany w całej Finlandii, używany w cukierkach, wódce, a nawet lodach.

  • Pehmis - puszyste lody kręcone z automatu.

  • Herbata z dziegciu.

Co przywieźć z Finlandii?

Finlandia słynie ze swojego designu, więc jest świetnym miejscem dla tych, którzy kochają piękne przedmioty. Co warto przywieźć i na które marki spojrzeć?

  • Arabia - to legendarna fińska marka ceramiki, która od końca XIX wieku tworzy naczynia łączące sztukę z codziennością. Słynie z porcelany i fajansu o prostych, harmonijnych formach, często ozdobionych delikatnymi lub charakterystycznymi ilustracjami. Projekty Arabii powstawały we współpracy z wybitnymi fińskimi artystami i projektantami, dzięki czemu zwykły talerz czy kubek stawał się małym dziełem designu. To marka, która od pokoleń towarzyszy Finom przy stole — trwała, funkcjonalna i ponadczasowa.

  • Artek - to kultowa fińska marka designu i jedna z najważniejszych firm w historii skandynawskiego wzornictwa. Została założona w Helsinkach w 1935 roku przez architektów Alvara i Aino Aalto, kolekcjonerkę sztuki Maire Gullichsen oraz historyka sztuki Nils-Gustava Hahla, a jej nazwa łączy słowa art (sztuka) i technology (technologia) — co odzwierciedla ideały nowoczesnego designu XX wieku.

  • Iittala - to jedna z najbardziej znanych fińskich marek designu użytkowego, która od 1881 roku projektuje i produkuje szklane naczynia, akcesoria do domu i artykuły stołowe wyróżniające się ponadczasową formą i wysoką jakością. Marka wywodzi się z małej wioski Iittala w południowej Finlandii i od początku wyróżniała się odważnym podejściem do designu — od szkła artystycznego po funkcjonalne przedmioty codziennego użytku.

  • Lumene - to znana marka kosmetyczna, która łączy czystą nordycką naturę z nowoczesną nauką o pielęgnacji skóry. Jej nazwa pochodzi od jeziora Lummenne w środkowej Finlandii – symbolu świeżości i naturalnej czystości, a sam brand powstał w 1970 roku i już wkrótce stała się liderem na fińskim rynku kosmetycznym.

  • LUMI - marka torebek i akcesoriów to ceniony brand z Helsinek, który odzwierciedla nordycki minimalizm, funkcjonalność i dbałość o jakość. Nazwa Lumi w języku fińskim oznacza „śnieg” – symbol czystości i równowagi, co jest jednocześnie inspiracją dla filozofii marki.

  • Marimekko - to ikona fińskiego designu, znana na całym świecie z odważnych wzorów, nasyconych kolorów i radosnej prostoty. Marka powstała w 1951 roku w Helsinkach i od początku łamała konwencje, stawiając na wolność formy i wyrazistość. Jej najbardziej rozpoznawalnym motywem jest kwiat Unikko – symbol kreatywności i niezależności. Marimekko tworzy ubrania, tkaniny i dodatki do wnętrz, które mają wnosić do codzienności energię, optymizm i sztukę — bez nadmiaru, ale z charakterem.

  • Muminki - to kultowa fińska seria książek i komiksów stworzona przez Tove Jansson w latach 40. XX wieku. Opowiada o przygodach sympatycznych, białych, hipopotamopodobnych stworzeń – Muminków – oraz ich przyjaciół w Dolinie Muminków. Stały się symbolem fińskiej kultury, a ich postacie i świat są również popularne w designie i produktach użytkowych, takich jak kubki, pościel, ubrania i zabawki, promując fińską estetykę – prostotę, przytulność i bliskość natury.

  • Pentik - to fińska marka związana z estetyką wnętrza, naturą i rękodziełem, która od ponad 50 lat wnosi nordycki styl do domów ludzi na całym świecie.

  • Suunto - to fińska marka specjalizująca się w zegarkach sportowych, urządzeniach do nurkowania i sprzęcie outdoorowym, znana z precyzji i wytrzymałości. Została założona w 1936 roku przez Tuomasa Vohlonena, wynalazcę kompensowanego kompasu kwasoodpornego, co położyło fundamenty pod przyszłe produkty firmy.

Co obejrzeć / posłuchać / przeczytać:

Z jednej strony wszyscy znamy Muminki, z drugiej - pewnie niewiele więcej przykładów fińskiej sztuki przychodzi nam do głowy. Ta jednak jest bardzo ciekawa i warto się w nią zanurzyć wprowadzając się w nastrój przed przylotem lub wspominając wyjazd po powrocie do domu.

📚 [Cykl literatury dziecięcej] Tove Jansson, Muminki, tłum. Teresa Chłapowska, wyd. Nasza Księgarnia, 2020 - Muminków nikomu nie trzeba przedstawiać! Pierwsze historie o tych trollach i ich życiu zostały napisane w czasie drugiej wojny światowej z potrzeby stworzenia krzepiącej baśni z optymistycznym zakończeniem. Drukiem ukazały się w 1945 roku, więc niedawno świętowaliśmy ich 80-lecie. Mimo wielu lat od powstania, książki o nich wciąż nam towarzyszą i są chętnie czytane i przez dzieci, i przez dorosłych. Bardzo polecam do nich wrócić!

📚 [Powieść] Jussi Valtonen, Nie wiedzą, co czynią, tłum. Sebastian Musielak, wyd. WAB, 2017 - fascynujące połączenie zaangażowanej krytyki społecznej z wciągającą, wielowątkową fabułą. Wciągająca i trzymająca w napięciu historia o porzuceniu, zemście i o tym, że za każdy błąd trzeba kiedyś zapłacić.

📚 [Powieść] Sofi Oksanen, Oczyszczenie, tłum. Sebastian Musielak, wyd. Świat Książki, 2012 - to drugi z trzech tomów cyklu The Estonian Quartet, z którego tylko dwie ostatnie części zostały przetłumaczone na polski. Pełna emocji, sugestywna powieść psychologiczno-obyczajowa dziejąca się w latach 90 w Estonii, rozgrywaja się w czasach chaosu tuż po rozpadzie ZSRR, gdy „możliwe było absolutnie wszystko – nawet to, czego człowiek nie potrafił sobie wyobrazić”.

📚 [Powieść] Johanna Sinisalo, Nim zajdzie słońce, tłum. Sebastian Musielak, wyd. Wolny Tor, 2015 - Sinisalo snuje opowieść o przyjaźni trolla z człowiekiem, młodym fotografem i grafikiem komputerowym. To historia odmienności i tolerancji, o miłości i o tym, jaki jest współczesny, zurbanizowany świat, w którym spragnieni uczucia ludzie błądzą w ciemnościach szukając światła, które tylko niektórzy potrafią odnaleźć.

📚 [Reportaż] Małgorzata Sidz, Kocie chrzciny. Lato i zima w Finlandii, wyd. Czarne, 2021 - Małgorzata Sidz uchyla przed nami drzwi do fińskich domów, przedstawia fińskie rodziny, opowiada o fińskiej mentalności, o pracowitości i wyrozumiałości, alkoholizmie i samotności. Zabiera nas do domków letniskowych i do domów spokojnej starości. Pisze o historii, skomplikowanych relacjach z sąsiadami i o mniejszościach, ale też o Muminkach, Tove Jansson i saunach. Jej Finlandia to kraj wymykający się stereotypom, pełen sprzeczności i podziałów, wspaniały i trudny zarazem. Kraj lata i zimy.

📰 [Wywiad] Fińskie osobliwości. Rozmowa z Sebastianem Musielakiem, Dwutygodnik, wrzesień 2017, link - wywiad z tłumaczem z fińskiego na polski, o tym, czym jest fiński, jak się go uczy i co znaczy w fińskiej kulturze oraz o fińskiej literaturze w Polsce.

🎥 [Serial] Miasteczko na granicy, 2016 - kryminał opowiadający historię Sorjonena, detektywa przenoszącego się z Helsinek do małego miasteczka Lappeenranta przy granicy z Rosją, aby prowadzić spokojniejsze życie z rodziną. Szybko okazuje się jednak, że spokój jest iluzoryczny – Sorjonen zostaje wciągnięty w skomplikowane sprawy kryminalne, w których musi wykorzystywać swój niezwykły talent analityczny i intuicję.

🎥 [Film] Miasteczko na granicy: Krwawe murale, 2021 - film, który jest niejako kontynuacją serialu, ale można go oglądać zupełnie niezależnie. Krwawy mural, makabryczna ankieta w mediach społecznościowych i osławiony seryjny zabójca składają się na najtrudniejsze wyzwanie w karierze detektywa Kariego Sorjonena. Film dostępny jest na Netflixie.

🎥 [Serial] W cieniu śmierci, 2018-2021 - serial kryminalny, którego główną bohaterką jest detektyw Sofia Karppi, która po śmierci męża powraca do pracy, próbując pogodzić życie zawodowe z opieką nad córką. Fabuła koncentruje się na mrocznych i skomplikowanych sprawach kryminalnych w Helsinkach, często z wątkami korupcji, przemocy i tajemnic z przeszłości. Serial wyróżnia się nordyckim klimatem, realistycznym podejściem do śledztw oraz głęboką charakterystyką bohaterów, zwłaszcza silnej, złożonej protagonistki. Podobnie jak inne fińskie kryminały, Deadwind łączy thriller z psychologiczną analizą postaci i minimalistyczną, surową estetyką.

🎥 [TV Show] Somebody Feed Phil S05E03, Helsinki, Netflix - w swoim podróżniczo-kulinarnym programie Phil odwiedza tym razem Finlandię odkrywając jej smaki i kulturę. Program wyróżnia się humorem, ciepłem i autentycznością prowadzącego, to dobra rozrywka, kiedy ma się ochotę obejrzeć coś z mojej ulubionej kategorii, którą na własne potrzeby nazywam “miłe, ale niegłupie”!

♫ Finlandia słynie ze swojej sceny death metalowej, która to muzyka zdecydowanie nie jest moim wyborem, ale zostawiam Wam tu tę informację w razie, gdyby Wam wpadła w ucho!


💡 Jeśli interesuje Cię więcej literatury fińskiej, spojrzyj na ebooki z wydawnictwa Wolny Tor.



***

Podawane przeze mnie ceny proszę traktować jako orientacyjne i upewnić się na własną rękę, czy się nie zmieniły (ceny biletów, wynajmów czy atrakcji mogą być różne w zależności od sezonu).

Post ten ukazał się w ramach serii o Finlandii, w ramach którego możecie też przeczytać o:

  • Helsinkach

  • Laponii i Rovaniemi (premiera: 2.03.2026)