Podróże, AlbaniaAnna Tenenbaum

Albania - cz. 1: Wstęp

Podróże, AlbaniaAnna Tenenbaum
Albania - cz. 1: Wstęp

Albania. Bałkański kraj z majestatycznymi górami, pięknym wybrzeżem z zachwycającymi plażami i turkusową wodą oraz niewiarygodnie gościnnymi mieszkańcami. Państwo o bogatej historii sięgającej starożytności.

To świetny kierunek na podróż samochodem, dla fanów off-roadu, zapalonych rowerzystów, nurków, paralotniarzy, osób, które lubią hiking albo wspinaczkę górską, rafting i kajakarstwo, dla żeglarzy, wędkarzy, dla entuzjastów historii i tych, którzy chcą różnorodnie spędzać czas albo po prostu poleżeć na plaży i odpocząć. Wiele osób znajdzie tu coś dla siebie.

Na pomysł z Albanią wpadliśmy trochę przypadkowo. Ze względów zdrowotnych musieliśmy przełożyć nasze plany na dłuższą, daleką podróż na przyszły rok. Szukaliśmy więc kierunku, który jest niedaleko, gdzie jeszcze nie byliśmy i gdzie będziemy mogli odetchnąć. Albania okazała się strzałem w dziesiątkę też dlatego, że znaleźliśmy tam rzeczy, które lubimy — ułożyliśmy sobie wycieczkę, która uwzględniła bycie w drodze, off-roading, nurkowanie i trochę niespiesznego zwiedzania.

Jak się spakować?

Albania jest prostym kierunkiem pod tym względem — wystarczy spakować się tak, jak zwykle na wakacje, uwzględniając Wasze potrzeby i rozrywki. My planowaliśmy być i w miasteczkach, i w naturze, większość nocy spędzając na campingach w przyrodzie. W moim bagażu znalazły się więc:

  • wygodne ubrania na ciepłe dni, cieplejsza bluza na wieczory i kamizelka, kurtka przeciwdeszczowa na wszelki wypadek (chociaż ostatecznie z niej nie skorzystałam), piżama, czapka z daszkiem, kapelusz i chustka, okulary przeciwsłoneczne, stroje kąpielowe, zestaw sportowy, adidasy i japonki.

  • Ręcznik, kosmetyki (jak zwykle w kosmetyczce, którą można powiesić na haczyku) i leki, krem do opalania, spray przeciwko insektom i maść na ukąszenia. Do tego Loopsy, czyli zatyczki do uszu, maska na oczy i podręczny wentylator.

  • Cały sprzęt campingowy mieliśmy wynajęty, ale zabraliśmy ze sobą własny wkład do śpiworów, który nie zajmuje dużo miejsca w bagażu, a daje gwarancję, że śpimy w czymś czystym w razie, gdyby wynajmowane śpiwory były wątpliwe. Następnym razem dołożę do tego też ulubioną poszewkę, bo te plastikowe dmuchane poduszki są nieprzyjemne w dotyku i musiałam improwizować, owijając je czymś. Zabraliśmy za to czołówkę, adapter do zapalniczki samochodowej oraz… hamak i drip do parzenia kawy bez użycia filtrów, a także ulubione termosy — wszystko to zachcianki, ale zmieściły się w plecaku. Z dzisiejszą wiedzą wrzuciłabym też do plecaka filtr do wody, który zajmuje niewiele miejsca, a pozwoliłby nam zużywać mniej plastiku, sznurek, który przydałby się do rozwieszania na nim prania, oraz jakąś grę typu Uno.

  • Do tego miałam też ubrania do nurkowania — cały sprzęt nurkowy wynajmowaliśmy, bo lecieliśmy bez nadawanego bagażu, ale zabrałam ze sobą leginsy UV i longsleeve UV, które świetnie sprawdzają się przy zejściach, gdy temperatura wody wynosi powyżej 25°C. Mówię o tym dlatego, że zestaw ten, ku mojemu zaskoczeniu, przydał mi się też w kanionach, kiedy wchodziliśmy do rzeki po ramiona. Żałowałam wtedy, że nie wzięłam ze sobą butów do wody, które przydałyby mi się w trakcie tej podróży przynajmniej kilka razy i wodoodpornego worka.

  • Zabraliśmy oczywiście elektronikę – ładowarki, powerbanki, Kindle i GoPro.

  • Miałam też torebkę i mały plecak oraz sporą płócienną torbę na zakupy lub pranie.

  • Paszport i euro w gotówce, o czym więcej za chwilę.

Co warto wiedzieć przed wyjazdem?

  • Albania nie jest w Unii Europejskiej, więc koniecznie pamiętaj o paszporcie i wykupieniu karty eSIM (możesz skorzystać z mojej zniżki w Airlo – kod ANNA96500).

  • Lek albański (ALL) jest walutą zamkniętą. Oznacza to, że jej wywóz i obrót poza granicami Albanii są prawnie ograniczone, przez co nie kupisz jej w polskich kantorach przed wyjazdem ani nie wymienisz pozostałych leków po powrocie do kraju. Dlatego najlepiej wziąć ze sobą euro, którymi w Albanii w zasadzie wszędzie można zapłacić po oficjalnym kursie. Po przyjeździe warto jednak wymienić trochę gotówki w kantorze na wszelki wypadek. Płatność gotówką jest ogólnie preferowana, a w miejscach, gdzie można zapłacić kartą, zdarza się, że dolicza się prowizję 3%, o czym często informują sprzedawcy przed dokonaniem płatności. Także w bankomatach prowizja jest całkiem spora (od 500 do 800ALL), więc warto mieć to na uwadze przy wypłatach gotówki.

  • Gniazdka są takie jak w Polsce.

  • Nie pijcie wody z kranu, ale spokojnie używajcie jej do mycia zębów, naczyń czy brania prysznica. Jeśli planujecie trekking i macie filtr do wody, weźcie go ze sobą.

  • Wrzesień to świetny moment na odwiedzenie Albanii – już jest mniej turystów, pogoda dopisuje, a morze wciąż jest ciepłe.

  • Albania to wspaniały kraj na tak zwany road trip. Wiele osób zresztą przyjeżdża tam z Polski swoimi samochodami. Możecie jednak, tak jak my, polecieć do Tirany i tam wypożyczyć samochód — co ciekawe, międzynarodowe prawo jazdy nie było od nas wymagane.

    Ze względu na hobby mojego partnera w życiu i podróży, zdecydowaliśmy się na wynajęcie 4x4 z namiotem na dachu, co znacznie podbija cenę. Skorzystaliśmy z oferty albania4x4carrental.al i za Mitsubishi Pajero z pełnym ubezpieczeniem i wyposażeniem campingowym zapłaciliśmy za osiem dni €1260, a za benzynę, która w Albanii jest bardzo droga, €390. Do tego trzeba doliczyć pola namiotowe, które za dwie osoby i samochód kosztują między €15 a €20 za noc, chociaż warto też wiedzieć, że w Albanii można biwakować na dziko, ale trzeba sprawdzać lokalne przepisy i unikać rozpalania ognia, szczególnie latem.

  • Jeśli wybierzecie mniejszy samochód osobowy, to nawet śpiąc w guest house’ach (€30-65 za pokój dwuosobowy ze śniadaniem), które często są bardzo przyjemne, zmieścicie się w mniejszym budżecie.

  • Możecie też w ogóle nie wynajmować samochodu, bo po Albanii da się podróżować też publicznym transportem. Potrzeba jednak wtedy trochę więcej czasu i elastyczności! Serwis etransport.al pozwala zarezerwować bilety w większości autobusów dalekobieżnych oraz w niektórych furgonach, czyli minibusach.

Co przywieźć z Albanii?

Mój ukochany albański produkt to çaj mali, czyli górska herbata, którą znajdziecie w każdym sklepiku spożywczym lub na targu. Odkryłam ją pierwszego dnia w Albanii, poczęstowana przez Lorę, w której hostelu się zatrzymaliśmy, i od tamtej pory parzyłam ją codziennie wieczorem na campingu, a dodatkowe opakowanie zabrałam ze sobą do domu. Możecie też kupić suszone zioła, miód czy lokalne wino lub raki. Poza tym w Albanii znajdziecie rękodzieło – tkane dywany i kilimy, haftowane tekstylia, tradycyjną dla Bałkanów filigranową biżuterię wykonywaną ręcznie ze srebra czy charakterystyczne buty z pomponem (opinga), które bardzo chciałam, ale wiedziałam, że moje psy będą równie zachwycone jak ja piłką przyczepioną do buta 😉.

Jedzenie w Albanii:

Albańska kuchnia jest prosta i opiera się na lokalnych produktach oraz na sezonowości. Znajdziecie tu wpływy włoskie, greckie i osmańskie (szczególnie w deserach). W karcie zwykle będzie miks tradycyjnych dań warzywnych z dominującymi potrawami mięsnymi – zwłaszcza grillowaną jagnięciną i wołowiną. Na wybrzeżu warto poszukać prostych lokali serwujących ryby z grilla.

Zamawiając śniadania, spodziewajcie się lokalnego sera, warzyw (klasycznie pomidor, ogórek, papryka, cebula i oliwki), jajek oraz czegoś słodkiego – owoców, wypieku, miodu albo dżemu do chleba.

Podczas podróży samochodem koniecznie zatrzymujcie się tam, gdzie sprzedawana jest grillowana kukurydza lub świeże arbuzy. Nie zapomnijcie też rozglądać się za powszechnie dostępną we wszystkich sklepikach i na bazarach “górską herbatą”.

A tu lista dań i produktów, za którymi warto się rozejrzeć będąc w Albanii:

  • Tavë kosi – pieczona jagnięcina z ryżem i jogurtem – danie narodowe.

  • Fërgesë – duszone papryki, pomidory i ser (często z podrobami, po tirańsku).

  • Byrek – wypiek z ciasta filo z serem, mięsem, szpinakiem albo dynią.

  • Qofte – albańskie klopsiki lub kotleciki – grillowane albo smażone.

  • Speca të mbushur – papryki faszerowane ryżem z mięsem.

  • Jani me fasule – pożywny gulasz/zupa z fasoli.

  • Supë kosi – zupa jogurtowa z jajkiem.

  • Owoce morza – szczególnie w takich miejscowościach jak Sarandë, Vlorë czy Durrës.

  • Djathë i bardhë – biały ser podobny do fety.

  • Gjizë – ser twarogowy.

  • Lakror – wytrawne ciasto filo z warzywami.

  • Bakllava, ale w albańskim stylu - często jest bardziej domowa, miękka i wilgotna, zwykle przygotowywana z orzechami włoskimi (a nie pistacjami) i cynamonem.

  • Trilece – ciasto na bazie biszkoptu nasączonego mieszanką trzech rodzajów mleka: mleczka skondensowanego, mleka, śmietanki.

  • Kadaif – deser wywodzący się z tradycji osmańskiej. Robi się go z bardzo cienkich, nitkowatych pasm ciasta, które przekłada się najczęściej orzechami włoskimi, a następnie piecze i nasącza słodkim syropem.

  • Petulla – smażone kulki z ciasta, często z miodem i serem.

Co obejrzeć / posłuchać / przeczytać:

O przyjeździe do Albanii zaczęłam myśleć lata temu, kiedy przeczytałam fantastyczny reportaż Małgorzaty Rejmer, który polecam każdemu. Kiedy zaczęłam grzebać w temacie, okazało się, że na polski przetłumaczono też albańską literaturę, a jakby dorzucić do niej popkulturę i sztukę paru artystów, robi się jeszcze ciekawiej. Zostawiam Wam mój subiektywny wybór.


📚 [Powieść] Ornela Vorpsi – Kraj, gdzie nigdy się nie umiera, wyd. Czarne, 2008. Dramatyczna i ironiczna zarazem opowieść o albańskiej codzienności, na którą składają się dwa terrory: ten komunistyczny i drugi, niemniej uciążliwy, terror kultury. Obydwa okazują się nieludzkie. Bywają przyczyną tragedii, dramatów, pchają niepokornych nawet ku śmierci.

📚 [Powieść] Ornela Vorpsi – Ręka, której nie kąsasz, wyd. Czarne, 2009. Urzekająca opowieść o najważniejszych rzeczach: zapachach, smakach dzieciństwa, powiedzeniach babki, a także o Historii, niedawnych konfliktach bałkańskich.

📚 [Reportaż] Małgorzata Rejmer – Błoto słodsze niż miód. Głosy komunistycznej Albanii, wyd. Czarne, 2018. Opowieść o kraju udręczonym terrorem Envera Hoxhy, dyktatora, który po zerwaniu sojuszy z Jugosławią, Związkiem Radzieckim i Chinami uwierzył, że Albania może stać się samowystarczalną twierdzą komunizmu. O ludziach z dnia na dzień skazywanych na zesłanie, tylko dlatego, że urodzili się w niewłaściwej rodzinie lub w czterech ścianach próbowali samodzielnie myśleć. O krwawych buntach w obozach pracy, tragicznych ucieczkach z kraju zamienionego w bunkier, o życiorysach złożonych na ołtarzu ideologicznego raju i o tych, którzy je miażdżyli, nie bacząc na konsekwencje.

📚 [Powieść] Ismail Kadare – Pałac snów, tłum. Dorota Horodyska, wyd. Znak, 2006. W sercu bałkańskiego Imperium wznosi się złowieszczy Pałac Snów, siedziba tajnej policji. W labiryntach pomieszczeń, w nieskończonej liczbie pokoi, na półkach, które wypełniają każdy skrawek wolnej przestrzeni, znajdują się archiwa snów. Analiza marzeń sennych służy policji do inwigilacji obywateli; armia ponurych urzędników nieustannie selekcjonuje, interpretuje i klasyfikuje sny, które mogą okazać się niebezpieczne dla Imperium. Perfekcyjnie zorganizowana biurokratyczna machina zdolna jest wychwycić każdy, nawet najdrobniejszy przejaw nieposłuszeństwa wobec Państwa. Albański pisarz Ismail Kadare pokazuje świat, o którym nie śniło się nawet Orwellowi. Sen jest tu narzędziem kontroli, inwigilacja obejmuje podświadome rejony umysłu. Wspomnienia, marzenia mogą być dowodem świadczącym przeciwko tobie. Książka nominowana do Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus. 

📸 Gjon Mili – albański fotograf z Korczy, który rozwijał swoją karierę w Ameryce; najbardziej znany jest z prac opublikowanych w magazynie „Life”, w którym fotografował artystów, takich jak Pablo Picasso.

👨‍🎨 Anri Sala – albański artysta multidyscyplinarny specjalizujący się w instalacjach video. Najbardziej znanym dziełem Sali jest instalacja z 2003 roku Dammi i colori (Dajcie mi barwy), wyświetlana w Tate w Londynie. Instalacja przedstawia kolorystyczną zmianę wizerunku Tirany za rządów prezydenta miasta Ediego Ramy, przyjaciela artysty.

Dua Lipa – brytyjska popowa piosenkarka, autorka tekstów, aktorka i modelka pochodzenia albańskiego, laureatka Nagród Grammy i wielu innych. We wrześniu 2021 była najczęściej słuchaną wokalistką na Spotify, a w tym samym roku znalazła się na liście Time 100 Next. Również w 2021 Dua zapisała się w księdze rekordów Guinnessa, sprzedając największą liczbę biletów na transmitowany na żywo koncert solowy. W 2022 otrzymała obywatelstwo albańskie za promowanie kraju swego pochodzenia.

🎧 [Podcast] Dział Zagraniczny. Co Albania zrobi ze swoją marihuaną, 2.02.2023 - Według słów premiera Albanii, w tym roku kraj w ograniczonym zakresie zalegalizuje marihuanę. Od lat i tak jest jednym z jej największych producentów na świecie. Dlaczego do tej pory państwo nie dało rady zwalczyć upraw i co może zmienić regulacja?

▶️ [Kreskówka] The Simpsons, S01E11, The Crepes of Wrath - Dyrektor Skinner w końcu ma dość żartów Barta i proponuje wysłanie go do Francji w ramach programu wymiany studenckiej. Rodzina się zgadza, a Bart zostaje wysłany do „pięknego” Château Maison, które w rzeczywistości jest zrujnowanym domem na zaniedbanej winnicy. Bart jest traktowany jak niewolnik przez dwóch bezwzględnych winiarzy, Césara i Ugolina, którzy ostatecznie karmią go winem zanieczyszczonym płynem chłodniczym. Tymczasem albański chłopiec o imieniu Adil zaczyna mieszkać z Simpsonami. Okazuje się, że jest szpiegiem wysłanym przez jego kraj w celu zdobycia planów nuklearnych.


*Opisy książek i podcastu wzięte z oficjalnych stron.



***

Post ten ukazał się w ramach serii o Albanii, w ramach której możecie też przeczytać o:

  • Tiranie (premiera: 28.09)

  • tym, co na północ od Tirany (premiera: 5.10)

  • tym, co na południe od Tirany (premiera: 12.10)